Blog > Komentarze do wpisu

Oliwki w turkusie

Będąc osobą niemogącą usiedzieć na tyłku, bądź usiedzieć na nim bezczynnie zabrałam się wczoraj za realizację planu zmiany wizerunku mojej sypialni. Właściwie zmieniłam położenie mebli. Poprzesuwałam, pozamieniałam miejscami, wygenerowałam trochę przestrzeni i sypialnia odmieniona. Pojawiły sie jednak schody, ale dla mnie jak zawsze do pokonania :) Ściana, na której stał mój wieloletni towarzysz segment okazała się mieć inny kolor niż pozostałe jej fragmenty. I tak cały pokój był w kolorze oliwkowym, a za segmentem ukrył się barrdzo jasny zielony. Jakiś taki seledynowy bym powiedziała. Wszystko byłoby git-majonez, gdyby nie fakt, iż kolory nie przechodziły płynnie jeden w drugi i mój system nerwowy nie do końca był w stanie tolerować taki stan rzeczy. Poza tym na jasnej części (ukrytej przecież) malarz  poprzedni (mój Braciszek kochany) pozostawił informację napisaną długopisem "Dulux zielony oliwkowy" :) i trzeba było to usunąć.

Zanim zaczęłam obfociłam ściany, które wymagały renowacji. Absolutnie nie porywałam się na malowanie całego pokoju, bo do teraz bym tam kwitła.

Tak wyglądały ściany przed malowaniem (brak obiektywu szerokokątnego nie pozwolił umieścić całej ściany na jednym zdjęciu :) stąd opis położenia poszczególnych fragmentów. Wyglądało cudownie :)

remont

Wymyśliłam sobie kolor turkusowy i taki również nabyłam. Na szybciocha wskoczyłam do sklepu i kupiłam co trzeba. Farba, pędzle, wałek... Kolor cuuudny...

 kolory

...i zabrałam się za malowanie. Załatwione w 3 godzinki. Efekt mi się podoba, ale nie moge Wam pokazać, bo zabrakło światła dziennego do zrobienia zdjęć. To jutro. Dla przedsmaku jedna fotka wieczorna (kurz na lampce to nie moja wina, sam się tam osadził :)

turkus

Z informacji branżowych: dzierga się beret dla Zuzi, czapka dla Franka. Wczoraj uszył się kolejny szalokomin (niedługo pokażę). Moje łapki nie odpoczywaja ani jednego dnia...bo tak lubię :)))

Pozdrawiam kochani i buźka na dobranoc

M.

sobota, 26 marca 2011, magdor2009

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka

    Nadeszła wiekopomna chwila... Na początek jednak wszystkim wielkie dzięki za odwiedziny, za komentarze i za tę cudowną przyjemność obcowania z Wami z tego miejs

  • Złap zająca...

    ...mnie się do końca to nie udało, ale załapałam go za ogonek :) Dokładniej rzecz ujmując w łapaniu licznika u Janeczki nie złapałam 50000, a 50001. Nie zostało

  • Candy polowanie :)

    Moje dziecko śpi na moich kolanach, więc nie mogę się ruszyć. W związku z tym wykorzystam tę chwilę na polowanie :) W DECOFABRYCE candy na wiosnę W UCIECZKOWO

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: