środa, 30 grudnia 2009

Zapisałam się na walentynkową wymiankę u ULI

Zapraszam wszystkich...czas rejestracji DO JUTRA! Więc szybciutko :)

wymianka walentynkowa

 

22:41, magdor2009 , wymianki
Link Dodaj komentarz »

W trakcie zakupów świątecznych natrafiłam w sklepie odzieżowym pozostałości po pasmanterii, która kiedyś była tam prowadzona obok sprzedaży kiecek. Zgarnęłam tam, z wyprzedaży około 20 guzików. Starych, typu "zerwane ze swetra mamy". Oczywiście plan był jasny... Broszki, broszki, broszki... I oto wczoraj, w godzinach późno-wieczornych powstała pierwsza z nich. Biała, zdobiona złotą nitką i oczywiście jeden z guzików w środku.A wygląda tak:

broszka guzik I

A teraz przy komputerze czeka już szydełko i przecudnej urody włóczka w kolorze ciemnej czekoladdy i cudnie błyszczy. Zabieram się do kolejnej broszki.

wtorek, 29 grudnia 2009

Witam po świętach...i na początku  muszę się pochwalić, że w tym roku po raz pierwszy przygotowałam w domu Wigilię, a co za tym idzie pierwsze w życiu pierogi :) Strasznie jestem z nich dumna, bo wyszły przepyszne :) Wszystko wyszło pyszne....no może poza piernikami, do których wsypałam za dużo imbiru i były za ostre w smaku...ale tak mówił przepis, a ja wiernie odtworzyłam. Cóż, kolejne będą lepsze.

Święta byy spokojne, więc mogłam trochę podziergać i udało mi się skończyć opaskę. Zrobiłam ją na drutach i, mało tego, udało mi się zrobić warkocz...po raz pierwszy :)) Oczywiście jestem dumna z tego warkocza jak paw. Dla wprawionych to pewnie nic wielkiego, ale dla mnie, typowego szydełkowca, to był wyczyn. Pierwsza próba....i udana.

 

przód...

opaska

 

i tył...

opaska tył

 

Włóczka z Lidla, gruba i miękka. Jakiś czas temu zrobiłam z niej też chusto-szal z kwiatem. Kolory na zdjęciu nie wyszły tak, jak w rzeczywistości, ale widać je dobrze na opasce.

 

chusta

Żałuję, że nie kupiłam jej więcej. Może wyszłaby jakaś czapa...

 

środa, 23 grudnia 2009

Udało mi się zapisać dosłownie za pięć dwunasta :) Candy u Szmatki Łatki - zgłoszenia do dziś, losowanie jutro w południe. Ale jakie tam piękności :) A te matrioszki - Cudo.

http://szmatkalatka.blox.pl/html

candy

www.szmatkalatka.pl 

sklep szmatkalatka

 

 

 

09:28, magdor2009 , Candy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 grudnia 2009

W związku ze świętami zabrałam się za ozdoby. Tym razem jednak inną techniką niż rok temu, tzn. nie szydełkiem :) Tegoroczne ozdoby to bombki "karczochy". Zauroczyły mnie bardzo i musiałam je zrobić.

bombka

Sposób wykonania ściągnęłam z internetu, m.in. z tej strony

http://artischocken.altervista.org/english/index.htm

Mam jeszcze kilka kulek styropianowych w moim cudnym kartonie (zdaje się po filiżankach :)), trochę fioletowych, kremowych, złotych i innych wstążek, jakiś tysiąc szpilek, więc od jutra  na pełnych obrotach skończę zaplanowane bombeczki.

Polecam tę technikę tym, którzy jeszcze nie próbowali. Może jest to trochę pracochłonne, ale warto się kilka razy ukłuć szpilką.

A to kolejna z kolekcji, widziana z dwóch stron:

bombka

i widziana z drugiej strony

bombka

 

Ach...no i dzięki tej właśnie bombce, odnalazłam piękno w hafcie..narazie krzyżykowym, ale bardzo podoba mi się Hardanger i zbieram do niego siły i czas, bo tego brakuje mi najbardziej.

Cóż...łapię szydełko i dziergam kolejną broszkę...tym czasem pozdrawiam

 

 

17:13, magdor2009 , Święta
Link Komentarze (1) »

Cztery lata minęły od dnia, kiedy wzięłam w ręce pierwsze zakupione przeze mnie szydełko (tulip, 2...chyba) i dwa motki włóczki. Zdaje się, że to był Kotek, ale nie jestem pewna. Tak, czy siak, wtedy zaczęła się ta wielka miłość do dziergania. Rozmiar szydełka nie był absolutnie adekwatny do grubości włoczki, ale wtedy żyjąc w nieświadomości udziergałam pierwszą sukienusię dla mojej córki, która w owym czasie wywijała w oczekiwaniu przyjścia na świat :) Do tego dwa guziczki, kawałek wstążki i proszę...gotowa.

Pierwsza

 

Mam ją do dziś i cały czas czeka na nową właścicielkę...ale o tym kiedy indziej.

 

Jak już wspomniałam, taki był początek i do dziś trwa moja przyjaźń z szydełkiem i innymi technikami tworzenia własnoręcznych dzieł.

Każda wolna chwila, a nawet ta mniej wolna wypełniona jest nitkami. To jedyna forma relaksu, która wyłącza mnie niemal w 100%.

a na koniec...mam na imię Magda a to mój świat opleciony nitkami.

Zapraszam

 

14:27, magdor2009 , szydełko
Link Komentarze (3) »