sobota, 25 grudnia 2010

Halo, halo, mój blog skończył Roczek. Przegapiłam takie święto :)

Pozdrawiam wszystkich urodzinowo :)))

 

18:32, magdor2009
Link Komentarze (7) »

Wszystkim, bez wyjątku

WESOŁYCH ŚWIĄT

12:29, magdor2009
Link Komentarze (2) »
niedziela, 19 grudnia 2010

Udało mi się dopieścić moją bombkę szydełkową. Po ponownym wymoczeniu jej w krochmalu złapała odpowiedni poziom sztywności. Miała być zwieńczona wstążką w serduszka i gwiazdki, ale opcja trochę sie zmieniła. A to wszystko po jednej z wizyt w przedszkolu mojej małej gwiazdy. Panie zorganizowały kiermasz świąteczny, który był zasypany różnościami handmade. Między innymi stał tam koszyk z pomalowanymi na złoty kolor orzechami włoskimi, ozdobionymi kokardką. Ja, nie będąc drobiazgową, wzięłam wszystkie :), czyli 30 sztuk. Wyobraziłam je sobie na mojej choince i nie było odwrotu.

Któregoś dnia, w trakcie prasowania, przyszło mi do głowy, żeby orzeszka wykorzystać do ozdobienia bombki i tak też uczyniłam. Zawiesiłam go wewnątrz i jestem zachwycona efektem :)

bombka szydełkowa

Wspominałam wcześniej o szydełkowych gwiazdkach. Naprodukowałam ich kilka i zawiesiłam w oknie.

szydełkowe gwiazdki

Tak wyglądało do wczoraj. Miałam wydłubać kilka takich koleżance, ale ze względu na brak czasu oddałam jej swoje. Krótko mówiąc, znowu mam łyse okno :( i muszę to jakoś zmienić.

No i na koniec dnia dzisiejszego trochę inwencji twórczej z wczoraj. W trakcie gotowania rosołu wpadł mi do głowy pomysł. Z góry wiedziałam, że będzie genialny :)

Na początek do jego realizacji potrzebowałam dóch rzeczy

do-it-yourself

Wymyśłiłam sobie, że powyginam świątecznie metalowy wieszak :) Z zapachem rosołu wokół machnęłam kilka razy obcęgami (czy jak to sie tam nazywa), obcięłam nadmiar i okazało się, że choinka gotowa. Potem owinęłam stelaż białą wstążką, końcówkę przykleiłam wrzechmocnym super glue i zwieńczyłam całość orzeszkiem. Tym sposobem powstała kolejna ozdoba :))

choinka z drutu

Już mi się w głowie kłębią kolejne kształty. Może jakąś bombeczkę wygnę :)

Pozdrawiam i ściskam

20:07, magdor2009
Link Komentarze (6) »
czwartek, 09 grudnia 2010

Znalazłam starą bombkę szydełkową. Zmontowałam ją chyba dwa lata temu. Przewalała sie z miejsca na miejsce, aż dziś wyciągnęłam ja z kosmetyczki, w której jest wszystko, co najmniej potrzebne. Zmolestowana był strasznie i zwykły pieszy nie miałby zielonego pojęcia co to jest :) Jedyne co zachowała to kolor - mimo turlania sie ze starymi cieniami i kredkami do oczu, zachowała śnieżną biel :)

Czas więc na tuning bombki. Balon, cukier i ma czas do świąt na wyschnięcie.

Oto i ona, duża i nawet okrągła :)

szydełkowa bombka

I w kolorze. Wstącha zwieńczy dzieło.

szydełkowa bombka

A żeby było bardziej kolorowo...

wstążki

Nie mogłam się oprzeć. A to wszystko przez Pieguchę. Ona ciągle się chwali cudnymi wstążkami i jej pozazdrościłam :) Piegucha, w Rossmanie też można :)

Nie zmieniając tematu świątecznego na inny...przeciągnęłam troche muliny i powstał kolejny pomysł na kartkę. To szaro-brązowe to lniane płótno. Sztywne, że można palce pokaleczyć, ale w połączeniu z czerwienią wygląda cudnie.

haft krzyżykowy choinka

Choineczka wklei się zapewne na jakąś kartkę.

I na koniec dzisiejszych świąteczności dorzucam szydełkowe gwiazdki. Z uwagi na to, że moja przyszła współlokatorka zgłosiła zapotrzebowanie na szydełkowe gwiazdki musiałam dziś strzelić próbę.

Usztywnione cukrem, wyprasowane i zima w oknie gotowa...

szydełkowe gwiazdki

 

no to chyba wszystko na dziś :)

paps

 

 

 

 

 

Tagi: bombki
20:17, magdor2009
Link Komentarze (2) »