niedziela, 26 września 2010

Zaczęło się od zakupów, w pasmanterii rzecz jasna. Trochę włóczki kilka guzików i jakieś tam pomysły w głowie. Nigdy nie pomyślałabym, że sztuka płata taaakie figle :)

Od tego sie zaczęło

eliza

 

Druty w dłoń i od wczoraj powstało

neck warmer

 

I kto by pomyślał, że ja, która chyba w życiu nie weźmie się za wydzierganie skarpet, zupełnie nieświadomie właśnie to uczyniła :)

skarpeta

 

Tylko jedna, ale za to jaka :) Obracając zdjęcie można też uzyskać obraz karabinu, ale skarpeta jakoś bardziej mi leży... na szyi.

Niestety modelki nie ma, więc neck warmer w 3D na podłodze

neck warmer

 

Wydziergałam jeszcze jeden szyjogrzej, troche prostrzy w swojej formie, ale nie miał jeszcze sesji. Niedługo sie pochwalę.

Pozdrawiam

 

18:38, magdor2009
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 września 2010

Witam z dużego pokoju. Mam kolejny dzień wolny, ale nie z dobrego serca szefa, chociaż jest złoty, ale przez chorobę córki. Już za długo byłyśmy zdrowe. Od zeszłego tygodnia ciągnie się choróbsko i leczenie mamy do końca tygodnia.

W związku z obecnością w domu zaległości.

Kilka dni temu skończyłam tunikę dla mojej Małej. Zrobiona z lidlowej bawełny "skarpetowej". Podwójną nitką. W sumie jakieś 200g.

I taka focia dla picu :)

Cudowna okładka :)))

A tu realne kolory tuniki

i jeszcze raz

 

Poza tym udziergałam jeszcze obiecany koleżance beret.

(spodobało mi się:))

Robiony podwójną nitką z malwy. Morski niebieski z turkusowym. Niestety nie widać kolorów, ale zdjęcie jest gites..haha.

Buźka

 

14:36, magdor2009
Link Komentarze (3) »
sobota, 18 września 2010

Grzebiąc z nudów po blogowym świecie wpadłam na stronę projektantki, która przez długi czas dziergała w zaciszu własnego studia. Wykonywała projekty na indywidualne zamówienia. W tym roku po raz pierwszy wypuściła kolekcję wiosna/lato.

Kilka barrrrdzo inspirujących projektów

 

Polecam stronę: http://www.sandrabacklund.com/ Jest tego więcej.

 

13:50, magdor2009
Link Dodaj komentarz »

W minioną środę w moim mieście doszło do tragicznego wypadku. Pijany facet (ponad 3 promile) uderzył w słup oświetleniowy, który złamał się i spadł na przechodzącą obok dziesięcioletnią dziewczynkę, Weronikę. Zginęła na miejscu.

Pod linkiem znajdziecie szczegóły.

http://szczytno.wm.pl/17768,Dzis-pochowaja-10-letnia-Weronike.html

To niewyobrażalna tragedia. Sama jestem matką i pewenie dlatego ta strata (a przecież nie moja) tak siedzi w głowie. Potwornie żal mi tej dziewczynki.

Mam nadzieję, że facet zapłaci za to, co zrobił.

Nasze prawo przewiduje od 3 m-cy do 5 lat za nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 kk), do tego do 2 lat pozbawienia wolności za jazdę w stanie nietrzeźwości (od 0,5 promila w zwyż).W tym przypadku dojdzie jeszcze recydywa. Ale to wszystko mało! 12 przewidywanych lat kary dla tego człowieka to ZA MAŁO!

 

12:12, magdor2009
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 września 2010

Przez całe lato miałam ich bez przerwy. Nie raczyli informować o przybyciu, nie wspominając już o pukaniu do drzwi, czy raczej okna...I takich gości miałam przynajmniej 3 razy w miesiącu. Dziś znów jeden się bezczelnie wdarł do mojego domu...prosto pod prysznic. Normalnie darłabym sie pewnie w niebogłosy, bo czemu miałabym świecić gołym tyłkiem prosto w oczy jakiegoś obcego (chociaż... :)), ale w tym przypadku...a gap się :) Długo to nie trwało i przeniósł się do salonu. Myślał, że mi ucieknie, ale mu się nie udało...

motyl

...i fruwa sobie teraz po całym mieszkaniu.

Ma szczęście, że uwielbiam motyle. Jednego noszę na szyi, drugiego na bransoletce, jedno stado wymalowane na ścianie w sypialni, a drugie w pokoju córki (na zdjęciu moja córa liczy motylki)

motyle

Do tego jeszcze jakieś egzemplarze na firankach. No lubie...bardzo lubię :) I gości w takiej formie mogę mieć zawsze:)

(c.d.n.)

 

12:00, magdor2009
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 września 2010

Tak na początek... Poszukuję polskiego tłumaczenia wzoru na SUMMIT SHAWL. Za rozwiązanie graficzne jestem w stanie paść na kolana. Jeśli ktoś z tu obecnych jest w posiadaniu jednej z opcji to ja POPROSZĘ...

...i z góry dziękuję.

 

A teraz czapa, która miała być beretem, a została czapą :) Wydziergana już kilka dni temu. Co prawda jeszcze nie noszona, ale dzielnie czeka na chłodniejsze dni. Moja Mała wygląda w niej jak skate. Tylko deskorolki jej brakuje:)

Jest z rodzaju lekko wiszących z tyłu, z zasobnikiem na ewentualne dredy. Zrobiona identycznym wzorem, jak różowa sprzed kilku postów.

 

czapka

Dobrze, że czpka jest dziecięcych rozmiarów, bo koleżanka była gotowa mi ją z domu wynieść. W ramach kompromisu obiecałam jej zrobić taką samą. Dla urozmaicenia wyegzekwowałam inny kolor. Ostatnio zbyt dużo szarego miałam przed oczami.

21:59, magdor2009
Link Komentarze (2) »
środa, 01 września 2010

Wczoraj udało mi się wcisnąć Małą w sweterek i cyknąć fotkę. Tak oto prezentuje się mój cukieras na Córci (na tym zdjęciu widać rzeczywisty kolor). Mógłby być trochę dłuższy, ale już nie chce mi sie go przerabiać. Zostanie tak, jak jest.

Obecnie na drutach berecik. Myślę, że najpóźniej jutro będę mogła sie pochwalić.

Pozdrawiam zza biurka..w pracy oczywiście :)

14:45, magdor2009
Link Komentarze (1) »